Pewnego dnia postanowiliśmy, że w naszym domu brakuje zwierzaczka.

Długo dyskutowaliśmy o tym jaki ewentualnie zwierzak byłby dla nas odpowiedni.

Doszliśmy wspólnie do wniosku, że będzie to maltańczyk. Po niedługich poszukiwaniach członkiem naszej rodziny została Zojusia. Wniosła do naszego domu wiele radości i miłości. Od razu przypadliśmy sobie wszyscy do gustu a Zojusia zyskała momentalnie status domowego VIPa :)  Oczywiście pańciu z pańciom robili wszystko by pieseczek czuł sie w swoim nowym domu najlepiej na świecie. Zojusia oczywiście od razu się zadomowiła i korzystała ze swoich praw w pełni jak przystało na domowego pupilka.

Nie wspomnimy, że spanie w łóżku z pańciem to sprawa tak naturalna że inaczej być nie może.

Tak bardzo spodobało nam się towarzystwo Zojusi, że po roku pojawił sie Maniuś i tym sposobem dzielimy swoje dotychczasowe spokojne życie z dwoma białymi małymi niedźwiadkami, które niejednokrotnie przyprawiają nas o zawrót głowy :)

Pamiętajcie, że posiadanie pieseczka to nie tylko przyjemności. To także spore obowiązki, które na nas spoczywają. Maltańczyki wymagają naprawdę sporo zachodu od swojego właściciela. Mimo wszystko nie zamienilibyśmy już swojej trzódki na nic innego :)

 

Zoja i Maniuś są szczęśliwymi pieskami i my przy okazji również.

Koniec końców postanowiliśmy założyć domową hodowlę, o tym jak nam idzie będziecie mogli przeczytać na tej stronie oraz na profilu facebookowym Maniutkowo.

Zapraszamy do lektury :)

mynew.jpg